niedziela, 17 maja 2009
Prośba

Hej ;*. Mam prośbę: jeśli ktoś ma pomysł na starszną historię, to proszę aby napisał ją i przesłał na adres e-mail: andziula@aol.pl .

Zapraszam również na mojego drugiego bloga stworzonego dla fanów Demi Lovato i Seleny Gomez. Oto adres: http://selenaidemi.blox.pl/html .

16:35, andzia.adziula
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 maja 2009
Czy duch na zdjęciu jest prawdziwy?

Znalazłam na internecie ostatnio to zdjęcie. Jak myślicie? Czy ten duch jest prawdziwy?

Dziwne sny

Aneta miała 14 lat. Była wesoła i miła, ale często zdarzały się jej dziwne sny. Pewnego razu śniło jej się że rozmawia z duchami. Nie pamiętała o czym, wiedziała tylko że była to niezwykła rozmowa.

Pewnego razu kiedy zgasiła lampy i położyła się  do łóżka, w jej pokoju coś się poruszyło. Nie bała się, była inna od rówieśników- odważniejsza i bardzo ciekawska. Nagle tuż przed nią pojawiła się zjawa. Aneta znała ją ze swojego snu. Aneta milczała trzęsąc się ze starchu.

-Przyszłam cię ostrzec. Lepiej pożegnaj się z bliskimi, bo nadchodzi twój koniec - powiedział duch.

I koniec. Rano Aneta obudziła się podejrzewając że to zdarzenie było jej koljenym dziwnym snem. Nie mówiła o tym rodzicom, nie miała z nimi dobrego kontaktu.

Wieczorem kładła się spac. Zasnęła. I znowu dziwny sen. Tym razem inny. Śniło jej się że spadała ciemnej nocy z 10 piętra wieżowca. Nagle ukazała jej się zjawa.

-Kto umiera we śnie, umiera w rzeczywistości- powiedziała i zniknęła.

I Aneta spadła. Umarła. To nie był tylko sen. W rzeczywistości też umarła.

Rano rodzice znaleźli jej ciało w łóżku. Była cała połamana i zgnieciona. Ale rodzice nie odgadli co mogło się stac. Nikt nie odgadł...

środa, 13 maja 2009
Aby byc razem...

Kiedy umarł dziadek Natalii, jej mama dostała depresjii [takiej choroby psychicznej] i popełniła samobójstwo. Umarła skacząc z balkonu z 5 piętra. Jej babcia, dobita śmiercią córki i męża dostała zawału i wkrótce też umarła. Jej tacie było ciężko, też chciał umrzec, ale wiedział że nie może opuścic Natalii.

Było ciężko. Ojciec ciężko pracował i późno wracał z pracy, mimo to nie mieli pieniędzy. Przez całe dnie Natalia była sama w domu, ojciec spędzał z nią tylko niedziele.

Pewnego dnia wrócił z pracy blady jak trup. Natalia koniecznie chciała wiedziec co się stało, ale ojciec milczał. Minął tydzień, Natalka zapomniała o tej sprawie. Ale już nie było tak jak dawniej. Ojciec był smutny, nie miał ochoty z nią rozmawiac, przestał się nią interesowac. Pewnej nocy, kiedy Natalka spała ojciec zakradł się do jej pokoju z siekierą. U jego boku stał duch matki, z tyłu bezbronne duchy babci i dziadka. Mama Natalki cały czas powtarzała: "Zabij ją. No zabij ją wkońcu".

Nagle Natalka się obudziła.

-C... cc... coo... się dz...iej...e?- zapytała.

-Przykro mi Natalko, muszę to zrobic!- odpowiedział ojciec.

-Alll...e czeeem...u?- zapytała po raz drugi.

-Znów będziemy razem. Całą rodziną.- wyręczyła męża mama Natalki. -No, na co czekasz? Zabij ją!- zwróciła się do męża.

-Zaraz. Więc co się stało kiedy wróciłeś taki wystraszony z pracy?

-Ohh... Ukazałam mu się. I dałam tydzień aby wymyślił jak cię zabic.

-Ale mamo...

-Bęedziemy razem. Nie cieszysz się? - powiedziałą do Natalki. -No zabij ją! Słyszysz! Zabij ją! Zabij! Zabij! Zabij!

Nagle ojciec Natalki postwił się żonie. Zdał sobie sprawę że ona go opętała i kazała zabic własną córkę.

-NIE. Jak możesz? Jesteś jej matką! Powinnaś chciec jej szczęścia!

-Zamknij się! Jeśli ty jej nie zabijesz ja to zrobię!

-Nie pozwolę ci na to!- stawil się ojciec  Natalki. Wyciągnął z szuflady wodę święconą i oblał nią ducha żony. Ta rozpuściła się w powietrzu, ale przysięgła zemstę.

-Ach Natalko! Wybacz mi!- przytulił się do córki.

-Już to zrobiłam tatusiu- odpowiedziała.

I natalka zasnęła. Jeszcze tej nocy obudziła się ponieważ zaschło jej w gardle. Zeszła do kuchni się napic wody. W salonie zauważyła swojego ojca. Przykładał sobie pistolet do głowy.

-Przepraszam córciu- i strzelił.

Zemsta
Alicja miała już prawie 16 lat, kiedy wraz z rodziną wprowadziła się do domu na samym końcu wioski. Na swoje 16 urodziny zaprosiła swoje przyjaciółki: Kasię, Agnieszkę, Patrycję, Magdę i Julę. Dziewczyny były szalone, więc postanowiły że o godzinie 00:00 pójdą na stary cmentarz. Kiedy rodzice Ali spali, dziewczyny wymknęły się z domu i poszły na cmentarz. Szły polną dróżką, kiedy były 10 kroków od cmentarza zauważyły pijanego mężczyznę. Bały się go, chodziły plotki że kiedyś, jak był młody się upił i zabił żonę w ciąży, ale dowodów nie było. Postanowiły schowac się w krzakach i poczekac aż odejdzie.
-Ufff... poszedł sobie - powiedziała Magda. - możemy wyjśc.
Dziewczyny wyszły z krzaków i weszły na cmentarz. Było ciemno, świeciły sie tylko znicze na jednym grobie. Dziewczyny musiały zobaczyc co to za grób. Okazało się że był to grób zmarłej żony pijaczyny.
Nagle dziewczyny dziwnie się poczuły. Zaczęły się dusic, to zapach tego grobu był takinodrażający.
Biegły w stronę wyjścia od cmentarza, kiedy ukazała się im zjawa.
-Nigdzie nie pójdziecie- powiedziała.
-Kim jesteś? Czego od nas chcesz?- zapytała Jula.
-Od was niczego. Od niej- i wskazała na Alicję.
-Ala blada  ze strachu nie mogła wydobyc z siebie głosu.
-Proszę nas wypuścic!- powiedziała Kasia.
-Dobrze wy idźcie. Ale Ala zostanie. -odpowiedziała zjawa.
-Nie zostawimy jej. To nasza przyjaciółka- powiedziała Aga.
-Ale czego pani od niej chce?- zapytała Magda.
-Kobieta popatrzyła na Alę i powiedziała: Nienawidzę jej! Nienawidzę! Zabiję cię! Będziesz cierpiec tak jak cierpiałam ja!
-Ale jak to? Proszę powiedziec!- nalegała Jula, aby przedłużyc ostatnie minuty życia.
-Dobrze. Powiem raz i nie będę powtarzac. Było to dokładnie 16,5 roku temu. Żyłam, miałam męża, byłam w 4 miesiącu ciąży. Planowałam szczęśliwe życie. Ale to był za piękne by mogło byc prawdziwe. Pewnego dnia mąż wrócił do domu wściekły i upity. Krzyczał: zabiję cię i twoje dziecko też!. Wiedziałam że nie żartuje. Nie zdążyłam nic zeobic, kiedy wbił mi nóż w brzuch. Żyłam jeszcze przez kilka minut, ale moje dziecko już nie. Wkońcu i ja umarłam. Tu mnie pochowano- wskazała na grób.
-Pani była żoną tego pijaka. Więc to prawda- powiedziała Magda- Ale czemu nienawidzi pani Ali?
-Moja Wiola obchodziłaby dzisiaj 16. urodziny. Dlatego cię nianawidzę!- znów popatrzyła na Alę. -No ale skoro wszytskie znacie moją historię muszę zabic was wszystkie!
-Dziewczyny nie wiedziały co robic. Były w pułapce. Zaczęły uciekac rozproszone po całym cmentarzu, ale zjawa dopadła wszystkie i je zabiła.
Rano, kiedy okazało się że Ali nie ma w domu, jej rodzice bardzo się tym przejęli. Nie było żadnej z dziewCiczyn więc zadzwonili po ich rodziców. Ci przyjechali natychmiast. Rozpoczęli poszukiwania. Mężczyźni poszli szukac dziewczyn, kobiety zostały w domu. Mama Ali siedziała w jej pokoju kiedy nagle zauważyła jej pamiętnik. Przeczytała ostatni wpis: Ala opisywała że w swoje 16. urodziny w nocy zamierza wyjśc z koleżankami na cmentarz. Dalej nie czytała. Wezwała wszystkich i razem poszli na cmentarz.
Znaleźli ciała 4 dziewczynek. Rozpoznali ciała: Patrycji, Agnieszki, Magdy i Julki. Jednak nie znaleźli ciała Ali. Coś tknęło mamę Alicji. Zaobserwowała że ciała znaleźli na całym cmentarzu, w różnych miejscach. Razem tworzyły okrąg. A w jego środku był grób pewnej kobiety, która zmarła dokłądnie 16,5 roku temu. Odkopali grób. Znaleźli ciało kobiety, a obok ciało Ali.
Cóż, najwidoczniej kobieta po stracie dziecka, nie mogła się z tym pogodzic. Skoro jej dziecko nie mogło życ i rosnąc znalazła sobie drugie...
Archiwum
Dodatki na bloga